Fotografując sportowców
Co, gdzie i jak?
Fotografowanie sportowców to bardzo dobry temat na zdjęcia. Radość z wygranej, gorycz porażki, skupienie, determinacja są one nieodzowne podczas wszelkich zawodów czy turniejów. Problem tylko jak je uchwycić? Powiedzmy, że jesteśmy na meczu tenisa, jako zadanie postawiliśmy sobie uchwycenie najlepszych przyjęć piłeczki. Każdy kto próbował uchwycić moment uderzenia, wie jak ciężko jest pstryknąć zdjęcie w odpowiedniej chwili. Jak więc można to zrobić?
Jest na to pewien patent i zależnie od posiadanego sprzętu, wymaga więcej rolek z filmem lub kart pamięci. Niektórzy prawdopodobnie sami doszli do tego rozwiązania. Otóż uchwycenie odpowiedniej chwili podczas meczu, rozgrywki czy innej formy sportowej rywalizacji jest niezmiernie trudne. jednak ni jest ono niemożliwe. Fakt, sport jest dynamiczny i często niemożliwe staje si trafieni w ten moment. Jednakże nie jesteśmy bezradni. Całe te czary-mary polega na robieniu serii zdjęć. Wybieramy odpowiednie ujęcie i zanim piłeczka dosięgnie naszego tenisistę, rozpoczynamy serię. Kończymy zaraz po odbiciu. Jeśli mamy cyfrówkę, to od razu wybieramy odpowiednie dla nas zdjęcie, a resztę można usunąć (choć założę się że i tak tego nie będzie nikt robił, szkoda czasu na takie rzeczy podczas rozgrywki). Jeśli serię wykonaliśmy analogiem, to na efekty przyjdzie nam troszkę poczekać. Dzięki serii zdjęć, prawdopodobieństwo, że nie uchwycimy pożądanego dla nas ujęcia, drastycznie maleją (choć zawsze może coś pójść nie tak).
Na co jeszcze zwracać uwagę?
Kluczową dla nas rolę odgrywa czas naświetlania. Koniec końców, naszym celem jest uchwycenie uderzenia w piłeczkę, a nie rozmazanej plamy. Zależnie od naszych wymagań (i możliwości), możemy wyposażyć się w obiektyw o krótszej ogniskowej, ale to nie jest konieczność. Ze względu na bardzo krótkie czasy naświetlania, należy zadbać o dobór odpowiednio wyższego ISO.
Poza zabiegami technicznymi, zawsze można wykonać „standardowe” zdjęcia. Każde rozgrywki, zawody czy turnieje kiedyś się kończą. Mamy zwycięzców i przegranych, nawet nie ma co się dwa razy zastanawiać. Jeśli doliczyć do tego emocje jakie towarzyszą przy każdym zdobywanym lub traconym punkcie, okazji do zrobienia dobrego zdjęcia nie zabraknie.